czwartek, 22 października 2015

"Na końcu świata" bo tam mieszkamy :-) , gdzie kończy się droga i rozciągają pola, lasy i rzeka, najpiękniejsze są wschody słońca. Choć nawet i one są niepoprawnie nietypowe, bo wyglądają jak zachód słońca...zobaczcie sami.





... i czy można wierzyć, że to tylko zjawisko atmosferyczne, że to tylko chmury i poświata wstającego dnia - dla mnie nie. Obserwuję chmury od 15 lat, robię zdjęcia, zapisuję refleksje i wiem, że tam u góry bardzo dużo się dzieje. Podnieście głowy do góry, a co zadzierajcie je wysoko i popatrzcie na sklepienie nad wami z innej perspektywy - nieoczywistej.
                                                                                                                                      (Małgosia-mama)

środa, 21 października 2015

Wszystko zaplanowaliśmy już wcześniej, te mniej i te bardziej ważne momenty życiowe, a zwłaszcza spotkania na naszej drodze. Takim najważniejszym naszym spotkaniem - moim i mojej córci - było pojawienie się Jej w mojej rzeczywistości. Od tego momentu nic nie było już oczywiste i wszystko stało się możliwe. Nie należę do mam, które musiały czy muszą odpoczywać od swojego dziecka, to dzięki świadomości i spojrzeniu na świat przez jej pryzmat, odkryłam inną rzeczywistość. Na tej karcie chcemy podzielić się słowami, myślami i obrazami, że warto marzyć, warto wychodzić poza schematy i stereotypy, warto płynąć z prądem i pod prąd i w tym wszystkim zawsze być sobą. Czasem będzie wesoło, czasem patetycznie, może też zbłądzić niezrównoważenie i  szaleństwo, ale to cały czas będziemy my i nasza rzeczywistość. (Małgosia - mama Zuzi)
Na początek mała prezentacja Zuzi...